” Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. ”
/Mark Twain/
Gdyby nawet walił się świat,
I słońce nagle zgasło nam,
Nie porzucaj marzeń bo wiesz,
Że jest ktoś kto bardzo pragnie Cię
Bo każdy szuka kogoś by pójść tą samą drogą
I kochać dniem i nocą do utraty tchu.
Na pewno nie raz Ci się to zdarzyło… A tak naprawdę czemu to robimy? Czemu sami przysparzamy sobie zmartwień i trosk? Zauważyłam że często nie potrafimy zaakceptować sytuacji taką jaką jest, tylko szukamy kruczków, haczyków, i ukrytych intencji. Choć często takowe właśnie są, to nie zawsze… Tylko skąd wiedzieć kiedy ich szukać a kiedy być spokojnym? Pewnie łatwiej to ocenić gdy dotyczy to bliskiej nam osoby, ale przecież też nie zawsze! Bo czy nie martwimy się gdy chłopak/dziewczyna/przyjaciółka/rodzina długo się nie odzywa? Czy to że chłopak nie napisał smsa przez cały dzień, znaczy ze coś jest nie w porządku? Czy nie może to oznaczać, ze po prostu był bardzo zajęty? Czy jeśli dziewczyna nie odbiera telefonu, to znaczy że się foszy, ma problem albo co gorsza, właśnie baraszkuje ze swym kochankiem? A może po prostu nie słyszy, bo zagadała się z przyjaciółką. Czy jeśli współlokatorka nie wraca długo do domu musi to oznaczać ze ktoś ją napadł w pociągu, bądź zgubiła się w dużym mieście? Nie, może po prostu spędza wieczór w miłym towarzystwie.
Sama często przyłapuje się na takim zachowaniu. Oczywiście gdy tylko jakieś niestworzone pytania pojawiają się w mojej głowie, przywołuję się do porządku, i tłumaczę sobie że to tylko moja wyobraźnia. Ale … Skąd to się bierze??
Brak zaufania do ludzi? Świata czy społeczeństwa?
Choć nadinterpretacja pojawia się również w rozmowach z innymi. Czy nie zdarza Ci się często „dopisywać” czegoś w czasie konwersacji bądź później gdy myślisz o czym była rozmowa? Czy nie zdarzyło Ci się pomyśleć „co on/ona miała na myśli mówiąc 'to'”? A czy nie łatwiej po prostu literalnie przyjąć to co zostało powiedziane? Tak, tak, wiem, czasami trzeba czytać między wierszami, ale przecież nasze rozmowy nie zawsze są tomikami wierszy! 😉
P.S. Jednakże… Patrząc z drugiej strony, to miłe wiedzieć że jest ktoś kto się o nas martwi, i myśli czy wszystko w porządku gdy późno nie wracamy do domu. Bo co jeśli rzeczywiście przydarzyłoby nam się coś złego?
Czy kiedykolwiek dopadło Cie uczucie, ze obecnie przeżywana sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w jakiejś nieokreślonej przeszłości, i było to połączone z pewnością, iż to nie jest możliwe?
Déjà vu – z francuskiego znaczy juz widziane i jest przeciwienstwem jamais vu, czyli nigdy nie widziane.
Déjà vu występuje z równą częstotliwością w różnych populacjach. W różnych badaniach uzyskano wyniki wskazujące, że doświadczyło go od 30 – 96% ludzi. W znakomitej większości przypadków jest zjawiskiem występującym u zdrowych osób.
Jednak badacze są zgodni, że déjà vu występuje często wraz z zaburzeniami neurologicznymi. Bardzo wcześnie zauważono występowanie déjà vu krótko przed rozpoczęciem się ataku padaczki. Wiele badań wskazuje na związek déjà vu z płatem skroniowym. Robert Efron w 1963 roku prowadził badania nad zdolnością określania następstwa czasowego zdarzeń. Ustalił, że kluczowym obszarem mózgu dla rozróżniania następstwa wydarzeń jest płat skroniowy półkuli dominującej. Uważa on, że w sytuacji uszkodzeń pewnych okolic mózgu, informacje odbierane przez jedną półkulę dostarczane są do drugiej z opóźnieniem, jednakże na tyle małym, że poprzednia percepcja nie została włączona do pamięci i osoba nie jest w stanie odnieść się do niej aby stwierdzić kiedy było wydarzenie odbierane przez nią po raz drugi.
W psychiatrii zjawisko déjà vu zalicza się do szerszej grupy złudzeń pamięciowych utożsamiających, te zaś wchodzą w skład jeszcze szerszej grupy paramnezji. Psychologia poznawcza twierdzi, że déjà vu jest skutkiem wystąpienia procesu rozpoznania bez przypomnienia. Freud twierdził, że déjà vu pojawia się gdy aktualna sytuacja budzi pewną nieświadomą fantazję; doświadczana aktualnie sytuacja budzi pewne wcześniejsze nieświadome życzenie, które jednakże nie jest rozpoznawane, gdyż nigdy przedtem nie stało się świadome. Uczucie znajomości przenosi się natomiast na otoczenie.
W parapsychologii zjawisko déjà vu jest uważane za kontakt ducha człowieka z istotą ponadmaterialną posiadającą wszechwiedzę wszechistnienia.