Wokół nas są ludzie, którzy znaleźli miłość. Dlatego mogą się dzielić pozytywną wibracją. Ja jestem sama. Wolę więc zaakceptować swoją samotność, bo jeżeli będę przed nią uciekać, już nigdy nie znajdę partnera, a jeżeli ją zaakceptuję, zamiast z nią walczyć, być może coś się zmieni. Przekonałam się, że uczucie samotności potężnieje, kiedy próbujemy się mu sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w świecie je ignorujemy.