Czy prawdą jest, iż my kiedy my, kobiety, szukamy sensu życia lub drogi poznania, najczęściej utożsamiamy się z jednym z czterech archetypów?
Tzn. Dziewica (co w tym przypadku nie odnosi się do strefy seksualnej) to ta, która w swych poszukiwaniach dąży do całkowitej niezależności, a wszystko, czego się uczy, jest owocem jej zdolności do stawiania samotnie czoła wyzwaniom.
Męczennica znajduje drogę do samopoznania w bólu, cierpieniu i poświęceniu.
Święta odnajduje siebie w bezgranicznej miłości – w tym, że potrafi dawać, nie oczekując niczego w zamian.
I wreszcie Czarownica, która odnajduje sens swego istnienia zarówno w duchowej, jak i zmysłowej rozkoszy.
Czy zwykle kobieta wybiera tylko jeden spośród tych tradycyjnych archetypów?