Oczywiscie ze sie pouczylam wczoraj … uhm … Nie wiem jak to jest, ale za kazdym razem gdy juz sie zabieram za „powazne” rzeczy, cos sie dzieje – a to kttos zadzwoni, a to ktos zapuka … No i wczoraj najpierw zapukal Ernan, pozniej zadzwonilismy po Rayn’a i Ranate, i tak sobie siedzielismy, pilismy herbatke, zajadalismy ciasto, i gralismy w Jungle Speed 😀 Hihi, czyli bylo wesolo 😉 A na koniec jeszcze poszlismy sobie na krotki spacer 🙂 Jak juz wrocilam do pokoju, to ostatnia rzecza na jaka mialam ochote bylo czytanie notatek 😉 Moze dzis sie uda 😉
W tym tygodniu zajecia wygladaja baaardzo podobnie i monotonnie – musimy zapoznac sie z programem, mamy instrukcje i wedlug niej robimy cwiecznia wykorzystujace dziwne opcje, i tak krok po kroczku … A czasem mamy jakis przerywnik – prezentacje 🙂
Taaa … Fascynujace 😉