Myślę, że szczęście jest takim małym człowieczkiem, który bawi się z nami w chowanego. Wydaje się nam, że schował się za drzewem, a on jest akurat gdzie indziej. Nawet, gdy nie chcemy się już z nim bawić, to on nigdy nie chce przestać i kusi nas, żebyśmy dłużej go szukali, a gdy się nam nie udaje, to wtedy jest najbardziej zadowolony. A z reguły zawsze się nam nie udaje – dlatego on jest zawsze zadowolony i może dlatego nazywa się właśnie szczęściem…