„Kobiety są przedmiotem dyskryminacji. Mężczyźni mają władzę. A prawa potrzebne są tym, którzy władzy podlegają. Mężczyzna natomiast, jeśli ma problemy, są one raczej rezultatem jego własnej nieporadności, nieumiejętności. Nie potrzebuje obrońcy.
Widzę nieporadność współczesnych 30-letnich mężczyzn, która przejawia się właśnie w nieumiejętności budowania relacji z innymi ludźmi, w tym także z kobietami. Prawdopodobnie bierze się to stąd, iż są bardzo przestraszeni tym, że hierarchia, którą jeszcze ich ojcowie wymuszali siłą czy pieniądzem, bardzo się zachwiała. Historyczna rola, która była mężczyznom przypisywana, dziś jest im zupełnie nieprzydatna.”
/Wiktor Osiatyński/